Szyszki
Zbliża się karnawał, a wraz z nim "Bal Przebierańców", a co jeszcze z tym idzie "Poczęstunki".
W czasach młodości moja mama zawsze robiła ulubioną przekąskę dla mnie i dla brata, to były oczywiście "Szyszki". Oczywiście one były też ostatnio przygotowane na powitanie Nowego Roku, ale też można wykorzystać je na zabawę karnawałową.
A oto składniki:
*Jeśli chodzi o krówki, to polecałbym miękkie, gdyż szybciej się rozpuszczą.
W czasach młodości moja mama zawsze robiła ulubioną przekąskę dla mnie i dla brata, to były oczywiście "Szyszki". Oczywiście one były też ostatnio przygotowane na powitanie Nowego Roku, ale też można wykorzystać je na zabawę karnawałową.
A oto składniki:
- 1 kostka Kasi
- około 1/2 kg krówek*
- 1 łyżka gorzkiego kakao
- 140 g ryżu preparowanego
- głęboki talerzyk z chłodną wodą
*Jeśli chodzi o krówki, to polecałbym miękkie, gdyż szybciej się rozpuszczą.
Najpierw bierzemy duży garnek, stawiamy na średni palnik, a w nim rozpuszczamy Kasię(nie prawdziwą jakby co:)). Potem jak się rozpuści, to wrzucamy po kilka krówek i cały czas mieszamy drewnianą łyżką. Podczas mieszania od razu wsypujemy łyżkę gorzkiego kakao. Gdy powstanie jednolita masa to wsypujemy ryż preparowany i mieszamy je razem starannie by ryż mógł się połączyć z masą. Potem wyłączamy palnik, moczymy sobie ręce w talerzyku z chłodną wodą (o który poprosiłem), i łyżką bierzemy masę, i rękami formułujemy je w szyszki. I mamy przygotowane jak mówi miś z małym rozumkiem "Małe co nieco".

Komentarze
Prześlij komentarz